Strona główna

ADRES:

KONTAKT:

pn - pt: 9:00 - 17:00

sob: 9:00 - 13:00

ul. dr. Lucjana Mendego 28,

44-300 Wodzisław Śląski

Copyright 2023 Nowoczesne Tarasy. Wszystkie prawa zastrzeżone.

  1. pl
  2. cs

biuro@nowoczesnetarasy.eu

Dlaczego klipsy stalowe są zdecydowanie lepszym wyborem niż plastikowe przy montażu tarasów z deski kompozytowej?

16 stycznia 2026
Budowa tarasu z deski kompozytowej to inwestycja na lata. Klienci często skupiają się na samej desce – jej kolorze, strukturze czy producencie – zapominając, że  o trwałości i stabilności całej konstrukcji w ogromnym stopniu decydują detale montażowe, a w szczególności klipsy montażowe.
 
Z perspektywy wieloletniego praktyka w budowie tarasów kompozytowych mogę powiedzieć jedno:
👉  klips stalowy to rozwiązanie bezkonkurencyjne, a plastikowy to kompromis, który bardzo często kończy się problemami.
 
1. Wytrzymałość mechaniczna – stal nie ma konkurencji
 
Taras pracuje przez cały rok:
• nagrzewa się latem,
• kurczy zimą,
• przenosi obciążenia użytkowe,
• poddawany jest wibracjom i punktowym naciskom.
 
Klipsy stalowe:
• zachowują sztywność nawet przy dużych obciążeniach,
• nie pękają pod wpływem nacisku,
• nie deformują się w czasie pracy deski.
 
Klipsy plastikowe:
• z czasem kruszeją,
• potrafią pękać w newralgicznych miejscach,
• tracą swoje właściwości pod wpływem UV i mrozu.
 
➡️ Efekt? Taras na klipsach plastikowych zaczyna „klikać”, uginać się i traci stabilność.
 
2. Stabilność tarasu i brak luzów
 
Jednym z najczęstszych problemów źle wykonanego tarasu są  luzy między deskami i uczucie „pływającej” podłogi.
 
Klipsy stalowe:
• mocniej dociskają deskę do legara,
• eliminują mikroprzemieszczenia,
• zapewniają jednolity rozstaw szczelin przez lata.
 
Plastik:
• ulega sprężystym odkształceniom,
• „oddaje” pod obciążeniem,
• powoduje pracę desek względem konstrukcji.
 
➡️ Klient może tego nie zauważyć w pierwszym sezonie, ale po 2–3 latach różnica staje się bardzo wyraźna.
 
3. Odporność na warunki atmosferyczne
 
Taras to środowisko ekstremalne:
• wilgoć,
• wahania temperatury od –20°C do +60°C,
• promieniowanie UV.
 
Stal nierdzewna lub ocynkowana:
• nie traci swoich właściwości,
• nie starzeje się,
• zachowuje parametry techniczne przez kilkanaście lat.
 
Plastik:
• starzeje się szybciej niż deska kompozytowa,
• pod wpływem słońca traci elastyczność,
• zimą staje się kruchy.
 
➡️ Paradoks: często deska nadal wygląda dobrze, a to klips jest najsłabszym ogniwem konstrukcji.
 
4. Precyzja montażu i estetyka
 
Klips stalowy:
• trzyma stały dystans,
• nie „siada” po czasie,
• zapewnia idealnie równe szczeliny.
 
Plastikowy:
• potrafi się odkształcić podczas wkręcania,
• zmienia swoją geometrię,
• powoduje nierówne linie szczelin.
 
➡️ Dla fachowca różnica jest widoczna od razu. Dla klienta – po kilku miesiącach użytkowania.
 
5. Cisza i komfort użytkowania
 
Tarasy montowane na klipsach plastikowych bardzo często:
• skrzypią,
• „strzelają” przy zmianach temperatury,
• przenoszą drgania.
 
Klips stalowy:
• stabilizuje deskę,
• minimalizuje dźwięki pracy,
• daje wrażenie „betonowej” solidności pod stopą.
 
➡️ Komfort użytkowania to coś, czego nie widać w katalogu, ale czuje się codziennie.
 
6. Koszt – pozorna oszczędność plastiku
 
Tak, klips stalowy jest droższy.
Ale tylko na etapie zakupu.
 
Plastikowe klipsy:
• skracają żywotność tarasu,
• zwiększają ryzyko reklamacji,
• często wymagają demontażu fragmentów tarasu.
 
Stalowe klipsy:
• są inwestycją w spokój,
• eliminują poprawki,
• podnoszą realną wartość całej konstrukcji.
 
➡️ Oszczędność kilkuset złotych przy budowie tarasu za kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy to  zły kierunek myślenia.
 
Podsumowanie eksperta
 
Jeśli taras z deski kompozytowej ma:
✔️ być stabilny
✔️ pracować poprawnie przez lata
✔️ nie skrzypieć
✔️ wyglądać estetycznie po 5, 10 i 15 latach
 
to  klips stalowy nie jest opcją premium – jest standardem dobrej praktyki wykonawczej.
 
Plastikowe klipsy to rozwiązanie, które:
• obniża jakość całego systemu,
• przenosi ryzyko na klienta,
• psuje opinię o deskach kompozytowych jako takich.
 
A to nie deska jest problemem – tylko oszczędności tam, gdzie nie powinno ich być.